Z pełnej kurzu ulicy wejdźmy w owocarnię, Gdzie zapach chłodnej farby jest szczęściem głębokim; Będę mógł się uśmiechać do ciebie bezkarnie, Gdy będziesz piła wodę z cytrynowym sokiem.
Włosy szarfą związane pachną macierzanką. Bardzo łubię malutkie twoje ciemne pałce. Kupię ci rękawiczki, będziesz chodzić w woalce: Będziemy udawali kochanka z kochanką.