
Zbuduję dla Ciebie łódź, z żaglem wylepionym słowami,
żebyśmy mogli dopłynąć do wyspy, gdzie szczęściem się oddycha,
gdzie będziesz nocą usypiał kołysany przez gwiazdy w oceanie miłości.
Wszyscy dzisiaj romantyzują i słodzą,
a ja Ci powiem tak: kochamy się jak cholera
i jest nam ze sobą cholernie dobrze,
więc mamy cholerne szczęście, żeśmy na siebie trafili.
W ten dzień sławny, w dzień miłości,
Racz w mym sercu dziś zagościć,
Bo ja wyznać Tobie chcę,
Że tak mocno kocham Cię.
Może kiedyś w mych ramionach,
Może kiedyś, w któryś dzień,
Zauważysz moją miłość
I pokochasz także mnie.
Nie pytaj! Nie pytaj, co mysle i czuje.
Wspomnij moje gesty, to nic nie kosztuje.
Nie patrz na piekno lecz serce czlowieka,
Bo pieknosc ucieka, a serce wciaz czeka.
Nie patrz na ten glupi wyraz twarzy,
Lecz na serce, ktore miloscia Cie darzy.
Nie moge uciec od Ciebie,
Twoja twarz, W szybie kazdego autobusu,
Twoje dlonie w moich wlosach noca,
Twoj zapach w spokoju suchych ziol.
Nie mam pomyslu juz na zycie
Nie wiem gdzie tresc, a gdzie watek
Moze ktos posiada cos na zbycie I podzieli sie ze mna na poczatek.
Jezeli znajdzie sie taki czlowiek I zechce dac mi czastke siebie
Podziekuje czynem, slowem I polece go swietym w niebie